List do Św. Mikołaja

Mało chcę. Trochę kolorów, bo obecne już trochę wyblakły.

Zostaw czerwień z płaszcza  pod poduszką . Pokoloruj serce, żeby było gorące i pełne czułości. Żeby żar nie tlił się nikłym blaskiem, a płonął codzienną miłością. Żywą jak krew czerwona.

Dodaj bieli z długiej, miękkiej brody. Żeby życie czyste było, bez utrapień i smutków. Pozbawione grudek piasku, co łzę wyciskają z oka.

Dodaj zielonego. Zazieleń każdy dzień nadzieją, że jutro będzie dobrze, a pojutrze jeszcze lepiej.

Jakie masz jeszcze dla mnie   kolory? Czerń i złoto.

Wybieram złoto, jak złoty jest kolor włosów moich dzieci pachnących wiatrem, jak złoty blask ich oczu skąpany w niewinności poranka…

Tyle…

 

Pozdrawiam ciepło 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *