Mieszkanie potrzebne od zaraz

Kiedyś gwiazdka serialu „Klan” Kaja Paschalska śpiewała piosenkę „Przyjaciel potrzebny od zaraz”, a ja parafrazując słowa refrenu, zaśpiewam „mieszkanie potrzebne od zaraz”. Dodam tylko na marginesie – duże mieszkanie.

Rodzina nam się powiększyła i nadal powiększa, więc naturalną koleją rzeczy jest powiększenie mieszkania. A jak najskuteczniej powiększyć mieszkanie? Kupując nowe, większe, przestronne, słoneczne, korzystnie położone….

Ostatnio odnoszę wrażenie, jakoby nasze mieszkanie zaczęło panować nad nami, jakbyśmy stracili nad nim kontrolę. Wciąga nas  swoimi mackami i zaczyna dyktować warunki: nie sprzątaj, nie myj, nie podnoś, takie słyszę rozkazy, nie schylaj się – niech leży. Czasami ulegam i posłusznie nie podnoszę.

Czuję się zdominowana przez dysharmonię i chaos w nim panujący. Kiedy potrzebuję wyciskarki do cytryn, nie zaglądam do szuflady w kuchni, bo jestem pewna, że jej tam nie znajdę. Na szczęście ma intensywny pomarańczowy kolor, więc pamięć podpowiada mi , że ostatni raz widziałam ją na zlewie w łazience. Zgadza się, leży. Przy okazji znajduję wieczko od pojemnika na kaszę.

Kiedy szukam łyżek, zaglądam pod łóżko, tak będzie łatwiej i zaoszczędzę sobie wiele nerwów związanych z grzebaniem w pustej szufladzie.

Są chwile, kiedy nie jest to takie łatwe. Zdarza się, że butelki po mleku i kubka do wody szukam kilka dni. Wtedy kupuję zgrzewkę niekapków i mam spokój.

Odkąd zaczęłam znajdować lego duplo w zamrażarce, w garnkach i w piekarniku,  pilnuję intensywnie, żeby leżały w jednym miejscu. To uspokajacz mojego dziecka i zabawka, którą potrafi się rozkosznie bawić, układając i przekładając klocki w małych paluszkach, przestawiając zwierzątka i naśladując ich odgłosy. Więc i ja mam chwilę wytchnienia, popychając pociąg zbudowany z kolorowych elementów.

Decyzja została podjęta. Szukamy mieszkania. Może być domek. Mamy już za sobą intensywne oględziny. Niestety opisy i zdjęcia zamieszczone w internecie po konfrontacji znacznie się różnią od tych rzeczywistych. Trudno jest znaleźć idealne lokum. Po wstępnej wizytacji nasze mieszkanie, za każdym razem, wydaje mi się super przytulnym miejscem, ciepłym i klimatycznym, z dużą kuchnią i przestronnym wnętrzem, a nasz stary dom na wsi nie zawsze docenianym przeze mnie pałacem.

Może o to wszystko chodzi. Nie podejmować pochopnych decyzji. Szukajcie, a znajdziecie. Z ufnością.

Dzisiaj mamy następne umówione spotkanie. Kiedyś nie wyobrażałam sobie zmiany miejsca. Musiałam mieszkać w obrębie naszego osiedla. Teraz jest mi to obojętne, z dwójką małych dzieci  moje życie kulturalne i towarzyskie poległo. Już dawno przestałam być wymagająca.  Potrzebuję tylko warzywniaka, rzeźnika, dużego sklepu, kawiarni, fryzjera, masażysty,  dentysty, szkoły, fitnessu – W POBLIŻU. To mi w zupełności wystarczy  🙂

Pozdrawiam ciepło 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *