Infantylizacja ciężarnej

Z pewnym  niepokojem i niedowierzaniem   obserwuję , jak z oczytanej, wiedzącej, co się czyta i ogląda dziewczyny staję się totalną ignorantką w kwestii literatury i filmu.

Wcześniej nie można mnie było wyciągnąć z księgarni. Nie mogłam się powstrzymać przed zakupem kilku książek miesięcznie i ich namiętnym czytaniem. Teraz nie wiem, co wychodzi nowego, kto się pojawił na firmamencie , jakie książki są na topie. Nie wspomnę o wizycie w księgarni. A co to takiego?

A film? Co się ogląda, co tak bardzo wciąga, że ludzie oglądają całe serie za jednym zamachem. Słyszę na prawo i lewo o jakichś nowych serialach, które lecą na kanałach, o których nawet nie mam pojęcia. A tytuły? Nie potrafię ich powtórzyć. Zapytam nieśmiało, czy „Barwy szczęścia się liczą”? Bo jak nie, to z impetem wypadam na margines życia.

Pocieszam się, że wiem, jak ma na imię kot listonosza Pata, że krecik ma nowego przyjaciela, że  strażak Sam oprócz tego, że do tej pory był strażakiem, teraz również nurkuje, lata helikopterem, jodłuje, wspina się po skałach i potrafi tańczyć. To jest moja nisza.

A ryjówka Florka? Nie każdy wie, że nie można mylić ryjówki z nornicą i myszą, bo będą kłopoty.

A krecik? Poczciwy czeski krecik, który już nie jest czeski tylko chiński. Krecika wykupili Chińczycy, zmienili całą scenografię, dodali mu do towarzystwa misia pandę, żeby nie było mu smutno samemu w tej jego małej norce, przenieśli do chińskiego lasu i pozbawili charakterystycznego, słodkiego głosiku. Teraz krecik mówi ludzkim głosem i ma przyjaciela. A poza tym dwukrotnie zwiększył obojętność, teraz to mu się na pewno powodzi.

Ostatnio mój syn wbiegł zaaferowany do kuchni i z przejęciem, jakby chodziło o sprawę wagi państwowej krzyczał  na cały regulator, że pokazali krecika na wycieczce w Czechach. Oczywiście wizyta nie była pozbawiona swoistej propagandy: w Czechach padał deszcz, było zimno i nieprzyjemnie, krecik był smutny, a poza tym  chciał wracać jak najszybciej do domu. Nowego domu. Kiedy wrócił do chińskiego lasu, świeciło słońce, latały kolorowe motyle, a na ryjku krecika pojawił się zbawienny uśmiech. Ciekawe, co na to Czesi.

I tym sposobem wypełniam lukę z dzieciństwa, stając się powierniczką i wiernym kompanem dla swoich dzieci w trakcie oglądania bajek. Śpiewamy piosenki, dyskutujemy w trakcie oglądania i zastanawiamy się, kiedy strażak Sam się ożeni.

Ostatnio złapałam się na tym, że namawiałam syna, żeby jednak oglądał programy adekwatne do jego wieku, nie zdając sobie sprawy z tego, że jedziemy na tym samym wózku. Pocieszam się, że to kiedyś minie i znów będziemy sobą. Ja wrócę do mojej ambitnej literatury, a starszy syn do swoich Ninja. Tylko pytanie, kiedy?

Może nie mam czasu na czytanie książek, ale coś tam wiem, co się dzieje na świecie. Milik miał kontuzję, która zakończyła się operacją i pobytem w szpitalu. Jego wiązadłami zajął się światowej sławy włoski – profesor – chirurg – lekarz- doktor – ortopeda. I tak mu pięknie je zoperował, że przy następnej kontuzji noga mu odpadnie, a wiązadła będą się trzymać.

Pozdrawiam ciepło 🙂

Jakby ktoś miał wątpliwości, to mój synek na zdjęciu siedzi w mojej patelni 🙂

 

 

 

 

2 odpowiedzi do “Infantylizacja ciężarnej”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *